Re: Majka jak zwykle naukowo.

maksimum napisał:

> majka_monacka napisała:

>

>

> > > Po czym odróżnisz istotę lub rzecz posiadającą świadomość od niepos

> iadającej?

> >

> > Po zdolności do przewidywania skutków swoich poczynań, a zatem planowania

> złożo

> > nych operacji dla osiągnięcia zamierzonego skutku. Szczególnie, jeśli dot

> yczy t

> > o nieznanego i dynamicznie zmiennego środowiska.

> ————-

> forum.gazeta.pl/forum/w,32,145987303,146166795,Tortury_przed_wyrokiem_smierci_.html?wv.x=1

> No wiec masz przyklad wziety z zycia.Wyciagnij z niego wnioski i zadzialaj tak

> by sie to nie powtorzylo.

> Obracac sie cale zycie w swiecie nauki jest bardzo proste,ale zeby nauka miala

> jakikolwiek sens to musi miec zastosowanie w zyciu.

> Zachowujesz sie jak typowy naukowiec,masz przed nosem przyklad z zycia i pomija

> sz go milczeniem.Mnie taka nauka nie interesuje.

No to teraz mniej naukowo.

Przykład był tak głupi, ze postanowiłam pominąć go milczeniem. Ale sam się prosisz, to masz….

Torturowanie maszynisty jest bez sensu, ponieważ nie jest on winien tak horrendalnym skutkom wypadku. On jest winien wypadkowi. Ale skala jego skutków obciąża tych, którzy go postawili na tym stanowisku.

Jest oczywiste, że nie chciał on doprowadzić do takiego wypadku. Jak sam zeznał, nie wie, dlaczego nie zaczął hamować w odpowiednim momencie. Zagapił sie, myślał o czymś innym. Psychologowie powinni to wyjaśnić. Świadczy to o kompletnym braku odpowiedzialności. A właśnie poczucie odpowiedzialności gwarantuje koncentracje na bardzo ważnych zadaniach. On, podobnie jak kapitan z Concordii, był jej pozbawiony, co pewnie ujawniało się w we wcześniejszych odstępstwach od procedur. Ktoś tego nie sprawdził, nie dopilnował i mamy zamiast naruszenia dyscypliny, małego odstępstwa od procedur i małego wypadku, wielką katastrofę.

Torturami się tego nie zmieni. Trzeba uszczelniać system i wspomagać człowieka robotyką inteligentną, itp.

Natomiast propozycja stosowania kar cielesnych (bo tego de facto sie domagasz), jest tak prymitywna, że nie zasługuje na mój komentarz.