Ciemna energia, czy taka właśnie topologia ?

W ostatnim numerze dwutygodnika „Forum” ( nr 25 z 30.08 – 12.09.2013 ) wydrukowano artykuł o Saulu Perlmutterze, który otrzymał w roku 211 nagrodę Nobla za udowodnienie, że

Wszechświat ekspanduje. Jak wiadomo ów dowód jest zawarty w pracy pt.:

S. Perlmuttera i wsp.: Discovery of a supernova explosion at half the age of the universe, NATURE, 1998, 6662, 391

Pamiętam artykuły na temat tego odkrycia publikowane z roku 1998 .. gdzieś cytowałem fragmenty.

Piotr Ciesielski w swoim artykule pt. „Piąta siła”, opublikowanym w dziale „Nauka” Gazety Wyborczej z dnia 27 lutego 1998 roku pisał.:

„Obserwacje z ostatniej chwili przekonały astronomów, że Wszechświat będzie się rozszerzał w nieskończoność. Nie grodzi mu skurczenie się do punktu, z którego powstał. Ma to sprawić tajemnicza, odpychająca siła próżni, która przeciwstawia się grawitacyjnemu przyciąganiu planet, gwiazd i galaktyk – taką sensację przynosi tygodnik „Science” w dzisiejszym wydaniu.”

„Kluczem do rozwiązania tej tajemnicy okazały się obserwacje błysków bardzo odległych supernowych, czyli potężnych eksplozji (przyp. gwiezdnych). Te eksplozje zdarzyły się miliardy lat temu, gdy wszechświat był jeszcze bardzo mały, ale dopiero teraz do naszych teleskopów dotarło wysłane wtedy światło. Można z niego odczytać, jak szybko (przyp. … w niedługim czasie od prawybuchów) oddalały się do siebie gwiazdy – a więc jak szybko rozszerzał się wtedy Wszechświat.”

„Kilka niezależnych grup astronomów z całego świata wyliczyło zgodnie – tempo rozszerzania było na tyle spore, że dziś nie ma już szans na to, żeby scenariusz odwrócił się i aby Wszechświat zaczął się kurczyć.”

„Najdziwniejsze, że aby zadowalająco wytłumaczyć, dlaczego Wszechświat nabrał takiego rozpędu, potrzeba – jak twierdzi dzisiejszy „Science” – postawić całą dotychczasową kosmologię na głowie i wprowadzić nową, tajemniczą siłę. Siła ta ma być własnością samej próżni i sprawiać, że galaktyki odpychają się na przekór sile grawitacji. …”

„Co ciekawe, bardzo bliski wpadnięcia na jej trop był Albert Einstein, który na początku wieku w swoich równaniach grawitacji wprowadził tzw. stałą kosmologiczną. Stała ta oznaczała w praktyce właśnie odpychającą siłę samej przestrzeni. Einstein wpisał ją do równań na przekór sobie, bardzo się ona mu nie podobała, gdyż komplikowała prostotę równań. Ale wtedy, gdy powstawała jego teoria grawitacji, Wszechświat wydawał się być statyczny, bez ruchu. „Odpychająca” stała kosmologiczna miała równoważyć przyciągającą siłę ciążenia i trzymać Wszechświat w ryzach. Po odkryciu w latach 30., iż Wszechświat rozszerza się, Einstein odetchnął z ulgą i pozbył się stałej kosmologicznej, nazywając jej wprowadzenie „największym błędem swego życia”. Okazuje się, że niepotrzebnie. …”

Artykuł w wspomnianym artykule z dwutygodnika „Forum” z roku 2013 kończy się fragmentem.: :” Na pytanie czym jest ciemna energia przyspieszająca rozszerzanie się wszechświata? do dziś nie ma dobrej odpowiedzi. Pojawiające się wątpliwości przekonały Perlmutera i innych, że muszą zebrać dokładniejsze dane. Od 10 lat jego zespół pracuje nad projektem nowego teleskopu kosmicznego, który posłużyłby badaniu właściwości ciemnej energii”.

Mam więc do fizyków i innych kompetentnych osób zabierających głos w niniejszej grupie dyskusyjnej następujące pytanie:

Czy konieczna jest jakaś „ciemna energia” ? Czy nie wystarczy .. no właśnie .. przyjęcie założenia, że topologia ( geometria czasoprzestrzeni ) ma po prostu taką a nie inną formę (kształt) podobny do rozszerzającego się w nieskończoność stożka (lejka) ? ~ Andrew Wader