Re: Rzeczowe argumenty za zalegalizowaniem narkot

andrew.wader napisał:

> .. Ponieważ poniżej są wypowiedzi o wymowie od

> wrotnej – i niestety, jak zwykle spisane w sposób [b]niesłychanie nieuprzejmy[

> /b], więc – myślę – trzeba tą ideę wyjaśniać spokojnie i rzeczowo.

————-

Dyskusja rzeczowa z toba nie ma najmniejszego sensu,bo ty podstaw problemu nie znasz.

Delikatnie mowiac jestes jednowymiarowy,a do tego tematu trzeba ogarniac co najmniej 10 roznych zagadnien ,ktore sie zazebiaja.

Zacznijmy od ceny narkotykow.

Tutaj masz dyskusje narkomanow,ile to wydaja na narkotyki.Oczywiscie to sa cienkie bolki,bo powazni narkomani w takich dyskusjach nie biora udzialu.

drugs-forum.com/forum/showthread.php?t=98919

Srednio wychodzi im 300 doll lub euro tygodniowo,co jesli odliczysz oplaty za mieszkanie i skromne jedzenie to WSZYSTKO wydaja na narkotyki.

Wiekszosc z nich siedzi w domu u mamusi i wszystko wydaje na cpunek,bo mamcia daje wikt i opierunek.

„Prior to being in a situation where his desire for heroin outbalanced his finances, it varied between at least $700 and at the worst about $2500 a week. Average was over $1400 a week though. His steady use was $200 a day. This was over the first 3 year period of his addiction. His past year has been spent in the worst desperation, and probably averaged about $300 a week.”

Jedni wydaja 200 dol dziennie na narkotyki,co daje 1.400 dol tygodniowo,co daje 72.800 dol rocznie.I ciagnelo sie to przez 3 lata.Czyli w ciagu 3 lat na same narkotyki wydal 218.400 dol.

Trzeba miec niezla prace by tyle wydawac na cpanie.

A teraz porownaj to z cenami alkoholu.

Jesli lubisz rzeczywiscie dobry alkohol,to wydasz 50 dol dziennie na alkohol i po 2 tygodniach picia 1-2 litry dziennie zejdziesz z tego swiata,czyli za 700 dol zapijesz sie na smierc w 2 tyg a wydajac 218.400 dol na cpunek w 3 lata w dalszym ciagu zyjesz i mozesz cpac.

W zwiazku z tym ze cpanie jest tak drogie i nie zabija od razu,to trzeba znalezc gdzies pieniadze na ten cpunek.

Zaczyna sie od wynoszenia z domu wszystkiego co sie rusza.Pozniej okrada sie rodzine,pozniej dalsza rodzine a pozniej trzeba trzeba okradac obcych a jak trzeba to ich zabic,bo narkotyki kosztuja.

Mozna tez isc w prostytucje i tu akurat zarabia sie tyle dziennie ile wydaje sie na narkotyki,a po 10 latach jest sie wrakiem fizycznym i umyslowym.

Raczej male szanse na wyjscie za bogatego faceta,no wiec moze samemu wziac sie za zorganizowanie burdelu lub/i rozprowadzania narkotykow.

Na same narkotyki mozna wydac 2.500 dol tygodniowo,a do tego dochodza jeszcze koszty zabawy itd.