Re: Kelner, mamy amerkanckie kalafiory w zupie!

kala.fior napisał:

>

> No jest to właściwie zainstalowana na stale armatka śnieżna, dobrze widoczna na

> normalnym zdjęciu, drugim od góry, owinięta zółtym materacem ochronnym.

>

Ok. jeśli to armatka śnieżna, to zmyliła mnie nazwa Snow_blower, oraz na pierwszy rzut oka, bardziej „snow blowerowy” wyrzut śniegu. To wyżej było opisane „Notice the snow blowers (left, red spray pattern) going full blast all up the mountain.”

en.wikipedia.org/wiki/Snowmaking

en.wikipedia.org/wiki/Snow_blower

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/thumb/7/79/Single_stage_snowblower_in_use.jpg/220px-Single_stage_snowblower_in_use.jpg

> Jeżeli założymy równowagę termiczna to te 60 W/m^2 (pomijając geotermie) w dól

> jest zrównoważone tym samym strumieniem „do góry”.

>

> I tu nasz wspaniały kalkulator podpowiada, te 60W/m^2 odpowiada miej więcej -90

> °C , czy coś ci to nie przypomina ?

>

Tylko są tabele emisyjności, a te podają emisyjność śniegu 0.8 czy 0.82.

www.monarchserver.com/TableofEmissivity.pdf

www.mera-sp.com.pl/przyrzpom.php?go=emisyjnosc

A mnie interesuje taki śnieg który nazwa się „diamentowy pył”, taki opada na Antarktydzie, takie zdanie by sugerowało, że być może ma niższą niż w/w „The low effective emissivity and sparse nature of diamond dust, especially in[…]” no ale na razie nie chce mi się już szukać, ile to ma tej emisyjności.

Po drugie czy są to średnie dla Antarktydy?, zresztą te -90C to rekordy, temperatury zimy to raczej coś -60C-70C, w najzimniejszym miejscu w lecie to -30C.

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/0c/Antarctic_surface_temperature.png/330px-Antarctic_surface_temperature.png

pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Antarctic_surface_temperature.png



Litwin „Polacy są rasą niezdolną do jakiejkolwiek twórczości, polityki, handlu, przemysłu, religii, filozofii, mogą tylko uprawiać rolę i logikę matematyczną, jak też poczucie swojej podrzędności […]” Jako, że posadziłem parę krzaków borówek, i uprawiam logikę geometryczno-przestrzenną to prawie się zgadza, gdyby nie ten mój wybujały marsocentryzm.