Re: ‘Jedność ludzkiego gatunku’-Nowe

Ta małpa od tak długiego czasu marynuje się w swoim seksualnym sosie że stała się najdoskonalszym kundlem – skrojonym na własną i własnego środowiska miarę.

Waliła się z wszystkim co mniej więcej do niej pasowało coraz bardziej zatracając cechy terytorialnie – indywidualne poszczególnych odmian – jednocześnie modelując swoją elastyczność. Seksualny walec przetaczał się tam i powrotem aż … wyrównał – na małpią chwałę.

A więc jednak różnorodność – brak uprzedzeń

I komu to przeszkadzało?