Re: Destrukcja – drugie oblicze Nauki.

stalybywalec napisała:

> Lecz nie należy zapominać , iż do tego krytycznego stanu (gożniejszego niż kryz

> ys kubański) walnie przyczyniła się Nauka i naukowcy. Lawinowy wręcz rozwój, po

> tężnych narzędzi zniszczenia wszystkiego do cna, odbył się z pomocą najtęższych

> fizyków, chemików, biologów etc.

Na to wypadaloby odpowiedziec, jako ze to jest forum Nauka.

Nauka to jest dzialalnosc czlowieka ktorej celem jest obiektywne, czyli niezalezne od jego

pogladow, poznawanie rzeczywistosci.

Tak rozumiana nauka nie moze byc ani dobra ani zla, gdyz jedynie wyjasnia to, co sie dzieje.

Moze byc natomiast dobrze lub zle uzyta, czy zastosowana w zlym celu, czyli szkodliwym

dla czlowieka.

Kazde jej zastosowanie niesie za soba odpowiedzialnosc tych, ktorzy ja stosuja.

Zarowno chirurg jak i pilot bombowca wykorzystuja osiagniecia nauki, tylko do roznych celow.

Prawda jest, ze wiele naukowych odkryc dokonano prowadzac badania wojskowe, przykladem

moze byc slynna NASA. Znaczna czesc osiagniec naukowej mysli technicznej tez ma pochodzenie

i finansowanie wojskowe.

Czy mozna powiedziec zatem, ze takie badania sa zla nauka?

Dzieki nim powstaly systemy komputerow, tworzywa i sposoby konstrukcji uzyteczne dla czlowieka

w jego zyciu codziennym. Co wiecej, dzieki tej nauce czlowiek lepiej rozumie swiat,

a wiec podstwowe kryterium nauki jest spelnione.

Ale prawda tez jest, ze dzieki tej nauce powstaly smiercionosne systemy i urzadzenia,

i to one byly powodem prowadzenia badan i zapoczatkowania tych dziedzin nauki.

Mozna sobie wyobrazic przeciez tez rozne eksperymenty na ludziach, ktore prowadza

do lepszego zrozumienia jego natury, a ktore mozna by okreslic jako niehumanitarne.

Klonowanie ludzi, testy broni biologicznej na ludziach ( moga tez dac poczatek nowym

formom leczenia roznych chorob),itd.

Jaka wiec ta nauka jest? Dobra czy zla? Potrzebna czy niepotrzebna?

Jest taka, jakim jest czlowiek. A czlowiek jest takim, jaka jest jego moralnosc.

Dlatego naukowiec to czlowiek ktory jest odpowiedzialany za swoja dzialalnosc,

a tej odpowiedzialanosci nie bedzie mial, kiedy w swej naukowej zarozumialosci

odrzuci moralnosc. Czy bedzie wtedy dalej naukowcem? Bedzie, i dlatego masz racje.