Re: Co ma jedno do drugiego? Maksia groch z kapus

> Środowisko zazwyczaj jest wrogie inteligentnemu systemowi.

Od kiedy to surowce sa drogie,a fachowcy tani?

Jak chce pomalowac mieszkanie,to farby i pedzle kosztuja mnie 100 doll a fachowcy 1.500 doll.

Oczywiscie nie przyjme do pracy naukowca po szkole koranicznej,bo on by taka prosta robote sp……,bo czlowiek jest zbyt jednokierunkowy,czyli niekumaty na zmiane kierunkow pracy i wyksztalcenia.

> Wrogość wynika z deficytu zasobów ważnych dla przeżycia i osiągnięcia sukcesu.

To tak teraz w szkolach ucza,czy to raczej jest ze starych zakurzonych ksiazek z polowy XX wieku?

> Może to być energia (jedzenie, picie); miejsce (przestrzeń do ekspansji); partnerzy seksualni; uznanie moralne i finansowe, czas itp., itd.

TYLKO co do partnerow seksulanych sie zgadzam,bo reszta jest na rynku za kase,misiu.

Rzeczywiscie dobre baby sa w deficycie i tanio sie nie sprzedaja.Nie ma to jak dawne dobre czasy,ze za jedna krowe mozna bylo dorodna kobite nabyc,a jak sie dorzucilo koze,to bralo sie ja razem z kuzynka.

> Maks nie zdaje sobie sprawy, że wiedza i zdolności intelektualne ludzi tzw. pie

> rwotnych, tak jak dzisiejszych Aborygenów musiały być nie mniejsze niż współczesnych ludzi.

To sprobuj Aborygena przepchnac przez UW,PW lub SGH,ze o Harvardzie nie wspomne.

Jesli inteligencja to umiejetnosc przystosowania sie,to sprobuj Aborygena przepchac przez jakakolwiek podstawowke,wtedy sie dowiesz ze ich inteligencja jest ciut tylko wieksza niz zwierzat na ktore oni poluja.

Jakby ci tu powiedziec by cie nie obrazic?

Aborygeni,Indianie sa „inteligentni” do swobodnego biegania po rezerwatach dopoki im wodki nie dostarczysz bo wtedy zapijaja sie na smierc.

Najpierw sprawdz jaki % Aborygenow i India konczy uczelnie wyzsze i wtedy bedziesz miala obraz ich inteligencji.

> Wiedza o zjawiskach atmosferycznych, wszystkim tyn co się nadaje i

> nie nadaje do jedzenia, do leczenia, co stanowi zagrożenie, musiała być potężna.

I kazdy niepismienny na wsi polskiej tez ja mial w poczatkach XX wieku.Zlapalo sie zajaczka na wnyk,pojadlo zupa grzybowa.

> Jeśli chodzi o zdolności językowe, to czym innym jest liczba słów, którymi na c

> o dzień się posługujemy, a czym innym liczba słów, które znamy.

W czasie studiow i dobrze platnej pracy poslugujemy sie niemal wszystkimi nam znanymi slowami,ale gdy zdecydujemy sie porzucic cywilizacje i zyc blisko z natura w jakiejs sekcie,to slownik nam drastycznie maleje.