Każde embargo do ominięcia

Super, fajnie – tyle wiadomości!

Czym ja się mogę zrewanżować, z technologii napowietrznych?

Może taką anegdotą?

maps.google wprowadził widok zdjęć satelitarnych.

Co było widać?

No, dachy budynków, w takim rzucie – pionowo w dół. I nie bardzo wyraźne przy zbliżeniu.

To chyba jest związane z tym, co napisałeś o nakazie niskiej rozdzielczości

Zumi.pl – z grupy onet.pl – zrobili, jako pierwsi w Polsce, zdjęcia samolotowe. Takie, że budynki widać pod kątem. Połączyli je ze zdjęciami satelitarnymi – z tymi pewnie o tej dozwolonej rozdzielczości. Otrzymali mapę, że można było Warszawę „zumować” – „od kosmosu, do piaskownicy”

Googlowe Mapsy musiały nadrobić stratę – i też to mają. 🙂

Śmieję się, bo w tak banalny sposób (chyba) został ominięty ten zakaz dokładności zdjęć satelitarnych.