Re: Komputer rzeczywiście kwantowy

Problem w tym, że udowodniono jedynie uzyskiwanie przez D-Wave małych stanów splątanych – co szczególnym zaskoczeniem nie jest, bo takie stany były już wcześniej uzyskiwane. Wciąż pozostaje kwestią otwartą jak duże stany kwantowe tam są uzyskiwane i ile to tak naprawdę daje. Bo 8 splątanych bitów do niczego się nie przyda. 128 splątanych bitów umożliwiłoby […]

Re: przecież to paplanina

> Niech rozwiążą tym procesorem problem NP, np. komiwojażera w czasie wielomianowym, > wtedy pogadamy… Wiesz że dzwonią, ale nie wiesz w którym kościele. 1. Problemy NP to szeroka klasa problemów, obejmująca również np. dodawanie. Prawdopodobnie masz na myśli problemy NP-zupełne, czyli najtrudniejsze w tej klasie, takie jak problem komiwojażera. 2. Komputery kwantowe nie dają […]

przecież to paplanina

Tak samo głoszą niemal od czasów EPR, że potwierdzono te kwantowe korelacje w optyce, no ale po dokładniejszych analizach okazało się że to tam nie ma nic osobliwego. Zwyczajna interferencja fal załatwia te korelacje: znana w telekomunikacji korelacja krzyżowa pary sygnałów, ale realizowana numerycznie, zamiast wprost – analogowo, co wymaga zapętlenia obwodu. Niech rozwiążą tym […]

Komputer rzeczywiście kwantowy

Potwierdzono „kwantowość” komputera, który firma D-Wave sprzedała USC-Lockheed Martin Quantum Computing Center. Jak wspominał Asteroida2, były tu pewne wątpliwości. A u mnie pewne wątpliwości budzi to, ze potwierdzenie zajęło dwa lata… Tym niemniej wiadomo: mamy komercyjne komputery kwantowe. Ostatnio z procesorami 256 – qubitowymi. phys.org/news/2013-06-large-scale-quantum-chip-validated.html

Re: "Powoduje raka", "szpikowana chemią"

llukiz napisał: > > Czy to mozliwe ze ludzie sa na tyle glupi by nic nie kumac z GMO? > > Ależ oczywiście że to możliwe. Tak właśnie jest. > Z tym gmo jest identycznie jak z chemią. Chemia szkodzi, bo jak zjesz mydło to umrzesz. A ja myslalem,ze to jest dobry sposob na szybka […]

głupoty

Na tym horyzoncie jest, znaczy byłoby, 100% dylatacji, czyli stop wszelkim procesom na amen i nieodwracalny – to jest śmierć idealna, doskonała! Tu ta zasada względności (wersja uogólniona) pozwala na bujanie w obłokach. Taka zasada (raczej jej interpretacje) to czysty nonsens – wrota do domu wariatów. en.wikipedia.org/wiki/Principle_of_relativity W matmie była i jest podobna zasada – […]

Re: "Powoduje raka", "szpikowana chemią"

> Czy to mozliwe ze ludzie sa na tyle glupi by nic nie kumac z GMO? Ależ oczywiście że to możliwe. Tak właśnie jest. Z tym gmo jest identycznie jak z chemią. Chemia szkodzi, bo jak zjesz mydło to umrzesz. Ale chemia też nie szkodzi bo jak umyjesz ręce to nie umrzesz. Tak więc jeśli […]

Re: Katedry…

> Ci co budowali katedry wierzyli w Boga. To jest zasadnicza roznica. > Nie ma wiekszej motywacji dzialania dla czlowieka niz wiara w Boga.Sorry, Tymniemniej program Apollo nie został sfinansowany z powodu wiary w Boga. Został sfinansowany z powodu rywalizacji politycznej. I ta sama motywacja może stać za zbudowaniem pierwszej sondy międzygwiezdnej. Chiny teraz rywalizują […]

Re: Katedry…

dawwwkins2 napisał: >Przez skórę czuję nadciąganie systemu, w którym to wszystko > albo zostanie zmiecione ze stołu, albo tak fasadowe, że patrz punkt pierwszy. I > wtedy decyzje będą w ręku niewielkiej grupy. Ja tez czuje przez skore to pierwsze. Nie tylko poszukiwanie zycia pozaziemskiego,ale w ogole badanie przestrzeni kosmicznej stanie sie historia.Najwyzej jakies loty […]

Re: Katedry…

Zasadniczo – w tonie serio – się z Tobą zgadzam, poza jednym. Ale za to kluczowym. Mnie się wydaje demokracja w obecnej postaci gatunkiem wymierającym na „samniewiemczegochcę”. Przez skórę czuję nadciąganie systemu, w którym to wszystko albo zostanie zmiecione ze stołu, albo tak fasadowe, że patrz punkt pierwszy. I wtedy decyzje będą w ręku niewielkiej […]

Re: Katedry…

Możesz zastąpić „społeczeństwo” słowem „sterowane do pewnego stopnia ale pewnych granicach społeczeństwo” 🙂 Mówiłem jednym tchem o poparciu społecznym i politycznym, zauważ, dostrzegam wiec rolę inżynierii społecznej 🙂 W przypadku programu Apollo we wczesnej fazie nie była ona tak bardzo wymagana – nastrój opinii i bez tego był entuzjastyczny, duma Ameryki była bowiem naruszona i […]

Re: Katedry…

Oj, jesteś o wiele bardziej idealistyczny niż ja, Pomruku, mnie chyba studia nad historią wyleczyły z tego 🙂 Nie, ja nie uważam, że decydowałoby społeczeństwo, tak jak NIE decydowało w sprawie Apollo. Demokracja w takich przypadkach jest iluzją, wygodnym kostiumem. Prawdopodobnie wojsko, plus ewentualne korzyści w medycynie, kosmetologii oraz jeszcze wielu innych dziedzinach byłyby ważniejsze […]

Re: Katedry…

dawwwkins2 napisał: > W przypadku planety, na której będziemy spodziewać się życia, mając sygnatury, > może obrazy planety, etc, itd – czyli lecąc nie po to, aby się przekonać, CZY o > no tam jest, tylko JAK wygląda – uważam, że nawet i dziś wysłalibyśmy misję wyk > raczającą poza horyzont naszego życia. Cóż, chciałbym […]

Re: Katedry…

Właśnie miałem to napisać, kiedy przeczytałem Twoje wyznanie. No właśnie. mogę podać jeszcze parę projektów tego typu, bo i Wielki Mur tak budowano, i piramidy… Wszystko zależy od celu, dlatego podałem przykład NH. Pluton nas interesuje, więc poszła mająca lecieć dekadę sonda New Horizons. W przypadku planety, na której będziemy spodziewać się życia, mając sygnatury, […]

Re: errata

pomruk napisał: > nie sądzę, by człowiek współczes > ny zdecydował się a działania, których rezultaty pozna po okresie dłuższym niż > 40-50 lat. To chyba psychologiczna granica dla najdonioślejszych nawet działań. Czlowiek wspolczesny,ten od ktorego badania zaleza leje na kosmos. Tego nie robia ludzie tak dziecinni jak wy.Musi byc cel i ten cel musi […]